piątek, 18 stycznia 2013
poniedziałek, 14 stycznia 2013
środa, 26 grudnia 2012
Bibi już w nowym domku, a u nas...
Tak na szybko. Bibi 8 grudnia pojechała swoją nową drogą życia prosto do Stolicy :D
Pańcia po nią osobiście z kolegą przyjechała. Malutka była grzeczna cała drogę
Relacjonując to tak: Pod pantofel wzięła tatę opiekunki nowej, mamę traktuje jako osobistego kucharza i kelnera, ale czasem da się pogłaskać. Śpi z tatą, po 2giej nocy w poniedziałek jak poszedł do pracy to siedziała pod drzwiami i wyła. Ciekawe jak ona zniesie rozłąkę z tatą jak Ania się przeprowadzi za miesiąc na nowe mieszkanie (żeby sobie czasem nie musiała nowego kota szukać :P )
A tu foty z nowego domu
W pudełku najwygodniej :D
A u nas też zmiany ale o tym potem....
Pańcia po nią osobiście z kolegą przyjechała. Malutka była grzeczna cała drogę
Relacjonując to tak: Pod pantofel wzięła tatę opiekunki nowej, mamę traktuje jako osobistego kucharza i kelnera, ale czasem da się pogłaskać. Śpi z tatą, po 2giej nocy w poniedziałek jak poszedł do pracy to siedziała pod drzwiami i wyła. Ciekawe jak ona zniesie rozłąkę z tatą jak Ania się przeprowadzi za miesiąc na nowe mieszkanie (żeby sobie czasem nie musiała nowego kota szukać :P )
A tu foty z nowego domu
W pudełku najwygodniej :D
A u nas też zmiany ale o tym potem....
wtorek, 27 listopada 2012
Bibi chyba znalazła dom :D
Nie pisałam do tej pory, żeby nie zapeszyć ale znalazła się chętna osoba na adopcje malutkiej
Pani jest z Warszawy ale to nie problem, sama po nią przyjedzie w grudniu. Najpierw była opcja, że muszę ja trzymać do połowy stycznia bo tam gdzie pani teraz wynajmuje, nie może trzymać zwierząt, a po nowym roku dopiero będzie się przeprowadzać, na koniec stycznia, ale pani tak zorganizuje się, żeby ją zabrać przed świętami jeszcze. Zamieszka u babci :D
Ale może pokażemy też z chłopaczkami z przed kilku dni
Rudy chyba nawet nie wie, że miał robione zdjęcia, bo się robił na bóstwo, a Toffik się kapkę wkomponował w tło ;/
Pani jest z Warszawy ale to nie problem, sama po nią przyjedzie w grudniu. Najpierw była opcja, że muszę ja trzymać do połowy stycznia bo tam gdzie pani teraz wynajmuje, nie może trzymać zwierząt, a po nowym roku dopiero będzie się przeprowadzać, na koniec stycznia, ale pani tak zorganizuje się, żeby ją zabrać przed świętami jeszcze. Zamieszka u babci :D
Ale może pokażemy też z chłopaczkami z przed kilku dni
Rudy chyba nawet nie wie, że miał robione zdjęcia, bo się robił na bóstwo, a Toffik się kapkę wkomponował w tło ;/
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























